Chciałabym wam opisać w tej notce, jak wyglądał mój 6 grudnia 2013 roku - czyli znane dla wszystkich dzieci święto - Mikołajki. Wiem, że święto to już dawno minęło, ale zawsze warto sobie powspominać.
No więc zapraszam do przeczytania !
1. Posiłek dla Świętego.
W tym roku postanowiłam pobawić się tak, jak to robiłam parę lat temu, i przygotowałam jedzenie dla Mikołaja. Tradycyjnie - ciastka, mleko, no i oczywiście - marchewka, dla renifera :)
2. Zawieszka
Z okazji Mikołajek na drzwiach zawiesiłam sobie taki gadżet ;) Nic on nie dał, bo i tak nikt nigdy przed wejściem do mojego pokoju nie puka :D
3. Prezent
Tak wyglądała torba, w której ukryty był mój prezent. Dostałam - tradycyjnie - całe mnóstwo słodyczy, oraz kilka ciuchów i biżuterię :)
Poza tym... "Mikołaj" dołączył do prezentu taką karteczkę...
'Dla dziewczynki' ?! Serio ?! :D
Haha ;) Gdybym tylko nie znała pisma mojego taty, pewnie uwierzyłabym, że pisał to Mikołaj :)
4. List
"Do Świętego Mikołaja"
W tym roku napisałam list do Mikołaja.
Może to być uznane za dziecinne. Ale ja nie poprosiłam w nim o to, o co prosiłam gdy byłam młodsza - czyli o lalki barbie.
Poprosiłam w nim o co innego. I myślę, ze ta intencja była na prawdę piękna. Nie będę jej tu jednak zdradzać, bo się nie spełni ;)
5. Mikołajkowy Pupil
Moja kotka Kropka najwyraźniej też poczuła mikołajkową atmosferę :)
To już koniec dzisiejszej notki. Niedługo dodam kolejną. A na tę chwilę - żegnam się z Wami i serdecznie pozdrawiam :)
~ Naciek.





super, super, super :* !!
OdpowiedzUsuń